Tapeta na ścianie jest wygodną alternatywą gładzi

Gdy okazało się, że kończy mi się umowa najmu i nie można jej przedłużyć wpadłam w panikę. Na szybko musiałam sobie znaleźć nowe mieszkanie. Na szybko, nie zawsze znaczy, że wszystko uda się idealnie. Znalazłam mieszkanie, ale do remontu. Oczyma wyobraźni widziałam gładzie na ścianach.

Czym sugerować się wybierając tapetę na ścianę?

tapety na ścianęWszystko powinno być wyrównane, bo tak nierównych ścian nigdy nie widziałam. Nie miałam jednak czasu na takie działania, a wiedziałam doskonale, że dobra tapeta przykryje wszystko. Niezaszpachlowaną dziurę, pękniecie na ścianie, nierówność czy ślad po starym kleju. Nie miałam wyjścia. Miałam raptem trzy dni na przeprowadzenie się. Zaczęłam od wyboru tapety na ścianę. Okazało się to wcale nie takie proste. Wybór jest ogromny, a ja mam swoje ulubione kolory, swoje wzory, ale za to brak koncepcji. Skupiłam się zatem na meblach i pod nie zaczęłam wybierać tapetę. Kilka było naprawdę tak ślicznych, że zaczęłam się zastanawiać, dlatego wcześniej nigdy nie miałam tapet na ścianach. Oczywiście wróciły wspomnienia z mojego dzieciństwa, gdzie tapety miały cztery wzory i w każdym domu były identyczne. Takie były czasy lat osiemdziesiątych poprzedniego wieku, ale teraz wszystko się zmieniło! Zrobił się ogromny wybór, tapety mają nowoczesne wzory, są bardzo dobrej jakości i raczej nie znajdziesz takiej samej u swoich znajomych. Jest taki wybór, że świadczyłoby to o tym, że macie wspólnych przodków i podobne geny gustów. Tapeta matowa? Ciemna, jasna? W grochy? Do kuchni zmywalna? Do tego klej, pędzel, stół do tapetowania.

W dzisiejszych czasach to żaden problem. W ogóle, obecnie, życie stało się łatwiejsze, wygodniejsze, a co za tym idzie – szybsze. W sklepach towar dostajemy od ręki, a jeśli nie chcemy iść do sklepu to zamawiamy online – to ogromny plus globalizacji.