Nowa waga w sklepie spożywczym

Będąc małą dziewczynką, co roku spędzałam miesiąc wakacji u babci na wsi. Do najbliższego sklepu było całe 7 kilometrów! Jeździłyśmy tam rowerami. Sam sklep zaś prezentował się osobliwie – miał już bowiem swoje lata. Znajdowały się tam wiekowe już półki i sprzęty, które pamiętały dawne czasy.

W sklepie wymienili wagę

waga sklepowa casCukierki, które zawsze kupowałam, ważone były na wadze z wiszącymi szalami. Wcześniej widziałam takie urządzenia tylko w filmach! Mijały lata, a waga w sklepie była wciąż ta sama. W okresie dojrzewania zaprzestałam przyjazdów do babci, pochłonięta życiem towarzyskim i przyjaźnią z rówieśnikami. Dopiero gdy moje życie emocjonalne ustabilizowało się, zdecydowałam się znów spędzić cały miesiąc na wsi, aby poczuć spokój i odstresować się. Jakie było moje zdziwienie,  gdy udałam się do sklepu, a tam na miejscu wagi szalowej, znajdowała się waga sklepowa CAS! Elektroniczna waga w moim ulubionym wiejskim sklepiku, kto by pomyślał! Poprzednia sprzedawczyni miała już swoje lata i została zastąpiona przez inną, młodą ekspedientkę. To pewnie jej pomysłem było wprowadzenie nowych urządzeń. Nowa waga zapewniała naprawdę dokładne pomiary. Wynik pomiaru pokazywał się na dużym wyświetlaczu LCD – nie byłoby zatem problemu z odczytem wyniku nawet w miejscu słabo oświetlonym. Dzięki wbudowanemu akumulatorowi, taka waga CAS może pracować bez zasilania nawet przez 200 godzin. Widziałam, że nowa ekspedientka była bardzo zadowolona z zakupionego sprzętu. Zamiast cukierków, zdecydowałam się na owoce – każdy dekagram został dokładnie odmierzony przez nową wagę.

Zapytałam ekspedientkę, czy planuje jeszcze wprowadzanie jakichś innowacji w wiejskim sklepiku – odparła, że z pewnością na wszystko przyjdzie czas. Wreszcie wieś może się rozwijać i być na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami wykorzystywanymi w handlu.